Smieszne
Mowi
ludzkim glosem.
baba27
Przychodzi baba do lekarza i skarzy sie:
- Panie doktorze, wszyscy mmnie ignoruja.
- Nastepny prosze! - wola lekarz.
baba28
Przychodzi baba do lekarza z ... betoniara na plecach , " co pani je "
pyta lekarz, a ona sie zmieszala...
baba29
Przyszla polowa baby do lekarza. Lekarz pyta:
- A gdzie druga polowa?
- Wypilimy...
baba3
Przychodzi facet do lekarza.
smieszne Panie doktorze, moja baba wpadla do szamba.
- Niech sie pan uspokoi - pociesza go lekarz.
Wrzuca monetę, czeka, aż szklanka napełni się wodą, wypija, wrzuca kolejną monetę i tak bez końca. Ludzie stojący za nią w kolejce niecierpliwią się: - Niech się pani pospieszy! - Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam! ROZNE: Wiesz jak można szybko stracić na wadze? Tak! Jak? Trzeba kupić wagę za 100 złotych I sprzedać ją za 20 Złotych Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak że ślimak spadł na ziemie.
Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę. - Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany. - Żona mi zachorowała, wiozę ja do szpitala. Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. Było zimno, więc założył marynarkę tyłem na przód. Jechał zbyt szybko i wpadł na drzewo. Wokół ofiary wypadku zebrał się tłumek wieśniaków. Po chwili do poszkodowanego przeciska się lekarz pogotowia: - Czy on żyje? -Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, umarł biedaczysko... Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Pannica przyjemna niezwykle stwierdza kolorowe portfele.
Wrzuca monetę, czeka, aż szklanka napełni się wodą, wypija, wrzuca kolejną monetę i tak bez końca. Ludzie stojący za nią w kolejce niecierpliwią się: - Niech się pani pospieszy! - Nie ma głupich, ja cały czas wygrywam! ROZNE: Wiesz jak można szybko stracić na wadze? Tak! Jak? Trzeba kupić wagę za 100 złotych I sprzedać ją za 20 Złotych Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak że ślimak spadł na ziemie.
Spotykają jadącą naprzeciwko karawanę. - Dokąd się tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany. - Żona mi zachorowała, wiozę ja do szpitala. Motocyklista wybrał się na przejażdżkę. Było zimno, więc założył marynarkę tyłem na przód. Jechał zbyt szybko i wpadł na drzewo. Wokół ofiary wypadku zebrał się tłumek wieśniaków. Po chwili do poszkodowanego przeciska się lekarz pogotowia: - Czy on żyje? -Po wypadku jeszcze żył, ale jak my mu głowę przekręcili na właściwe miejsce, umarł biedaczysko... Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę a przed nim stoi zupa. Pannica przyjemna niezwykle stwierdza kolorowe portfele.